Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weltbild. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weltbild. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lipca 2012

Samia Shariff - Za zasłoną strachu


autor: Samia Shariff
tytuł: Za zasłoną strachu
wydawnictwo: Weltbild
rok wydania: 2011
ilość stron: 352
ocena:
5 / 6


„O dobry Boże, czym ja ci biedna zawiniłam, że pokarałeś mnie córką?”.

Z pewnością żadna z nas nie chciałaby usłyszeć takich słów z ust rodzonej matki. Matki, która wolałaby, by jej córka w ogóle się nie urodziła. Ale na przekór rodzinnej niechęci Samia Shariiff żyła, a jedynym uczuciem, którym obdarzono ją w dzieciństwie było odtrącenie i pogarda. 

„Za zasłoną strachu” to prawdziwa historia muzułmańskiej kobiety, Algierki, która naznaczona piętnem pochodzenia zaznała w swym życiu niewyobrażalnych okrucieństw. Wzgardzona przez rodziców, wydana brew swej woli w wieku 16 lat za mąż za tyrana i sadystę, który codziennym biciem i brutalnymi gwałtami wyładowywał na swej żonie furię i agresję. Gehenna nie skończyła się nawet wtedy, gdy Samia zaszła w ciążę. Piekło jakiego doświadczała codziennie, niegojące się rany na ciele i duszy, strach o swe nienarodzone dziecko chwytają czytelnika za serce. 

Jeśli są książki, których kobiety w ciąży nie powinny czytać to „Za zasłoną strachu” z pewnością do nich należy. Sama spodziewając się dziecka nie mogłam zapanować nad poruszeniem, które targało mną przy każdej kolejnej stronie. Bywały momenty, kiedy nie mogąc pojąć tej kulminacji cierpienia odkładałam książkę by po chwili oddechu wrócić do niej w nadziei na zmianę i odwrócenie się złego losu Samii. Musiało minąć jeszcze sporo kart opowieści pełnych zdrady, uwięzienia, prób ucieczki i walki o życie swoje i swych dzieci zanim Samia poznała smak spokoju.

Biografia Samii Shariff jest tak okrutna i wstrząsająca, że przyznaję, nieraz zastanawiałam się czy aby w całości prawdziwa. Zbyt ciężko uzmysłowić sobie ile bólu i tragedii może zaznać jedna kobieta. Mimo szczerych chęci i prób zrozumienia, chyba nie do końca potrafię pojąć bierną postawę uciśnionych muzułmańskich kobiet. Kobiet, które godzą się tkwić w piekle podejmując próbę ucieczki jeśli już to dopiero po latach udręki i nieustannych tortur.  

Choć to kolejna pozycja oscylująca wokół tematu przemocy wśród muzułmańskich kobiet warto ją poznać. Przeczytałam kilkadziesiąt podobnych historii ale „Za zasłoną strachu” wstrząsnęło mną do głębi. Upłynie jednak trochę czasu zanim sięgnę po kontynuację – „Pohańbione”. Jak zdążyłam wyczytać, w tej pozycji przytoczone zostaną tragiczne losy innych kobiet, którym Samia Shariff spróbuje nieść pomoc. Nie mniej takich emocji jak na razie wystarczy.